Przyznaję się! Szukam tak by nie znaleźć! Pragnę bliskości a jednocześnie się jej boję. Szukam, a gdy znajduję uciekam! Ciągle mam w pamięci postać Gio`. Gdy zamykam oczy widzę Jego spojrzenie... Jego ciepłe spojrzenie pełne miłości... Jego dłoń gładzącą mój policzek, jego żartobliwe podmuchiwanie w moją grzywkę, Jego zwariowany taniec, gdy udało mu się namówić mnie do jakiegoś szaleństwa... Pielęgnuję te wspomnienia, strzegę ich jak największego skarbu... Być może za bardzo...
Jestem obecna na kilku portalach. Zapisałam się tam z nadzieją by kogoś poznać. Oczywiście pierwsza nigdy nie napiszę. Czekam... Oni piszą. Różni... Obsypują miłymi słowami, są uprzejmi zazwyczaj i sympatyczni... Chcą się spotkać. Dla mnie kończy się na pisaniu. Nie mam chęci...
Zdaża mi się dość często w ostatnich czasach (kiedyś nigdy się nie zdażało), że zaczepiają mnie na ulicy. Chcą zaprosić na kawę. Zawsze odmawiam... Każdego napotkanego mężczyznę porównuję z Gio`... Wiem, że to błąd. Wiem! Ale nie potrafię inaczej... Zdaję sobie sprawę, że nie ma ideałów, ale On właśnie był moim ideałem... Poza Nim nie wierzę innym mężczyznom! Zbyt wiele było kłamstw, niedomówień i oszustw... Zaczęłam chodzić na terapię by uporządkować swoje wnętrze. I wiecie co się stało? Mam teraz w sobie jeszcze większy bałągan! Zdałam sobie właśnie sprawę, że ja właściwie się nie znam! Wreszcie pojęłam, że moje złe zaprogramowanie i wieczny niedosyt miłości mają swe korzenie w konkretnych wydarzeniach z odległej przeszłości! Czy jestem w stanie to zmienić? Czy potrafię się naprawić? Czy kiedykolwiek jeszcze będę umiała kochać i zaufać? Czy spotkam kiedyś kogoś, kto będzie miał cierpliwość by mnie poznać, czy będzie miał wrażliwość by dostrzec co jest we mnie a ja mu na to pozwolę? Nie chcę myśleć, że miłość prawdziwa zdaża się tylko raz w życiu... Potrzebuję nadziei!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz