sobota, 26 grudnia 2009

Cholera! Zaspałam! Za 15 minut mam pociąg! Autko mi umarło! Muszę lecieć do Wawy. Przylatuje mój stary kumpel Cristofer. nie widzieliśmy się 2 lata. Trochę szkoda, że o tej porze roku przyjeżdża, bo teraz jest tu brzydko i szaro, ale trudno. Coś wymyślę! Bedzie chociaż czas by po gadać jak za starych dobrych czasów. Cris jest przeciwnikiem związków. Ma 45 lat i całe życie jest sam. Swoją drogą nie rozumiem takich ludzi, ale przecież każdy ma swoje pomysły na zycie... Żadnej żony, żadnych dzieci! Dreszczy dostaje na samą myśl, że mógłby zależeć od kogoś. Wolność! To jego dewiza na życie :-) Za każdym razem gdy rozmawimy przez telefon dopytuje się czy abym na pewno nie wpakowała się w jakiś związek. Mówi: "kobieto! Wyluzuj, odpuść sobie! Związki nie są dla Ciebie! Masz juz za sobą tego typu układ! I co Ci to dało?"
Co mi to dało... Co za pytanie..?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz